Powie ta, osadzona w dramatycznych realiach II wojny wiatowej, mwi przede wszystkim o najwaniejszych dla ludzi uczuciach: przyjani, wiernoci, mioci, strachu i samotnoci. Trudno tu liczy na szczliwe zakoczenie, zwaszcza e autor uczyni narratorem mier. 
Ksika obala mity na temat Niemcw. W Polsce zwykle widzimy w nich wycznie wrogw, uosobienie za, istoty do cna zatrute. Tu jest inaczej. Niemcy z ubogich miasteczek s nie tyle wykonawcami rozkazw wodza, ile ofiarami nazistowskiego systemu. Podobnie jak nam, im te naley si wspczucie. Oni rwnie maj prawo opakiwa swoich zmarych. Zusak nie neguje tego, kto jest winien wojny, kto zadawa cierpienia. To jest jasne i nie do podwaenia. Nie ma o czym dyskutowa. Ale nie zmienia to faktu, e gwna bohaterka Liesel i jej przybrany ojciec, grajcy na akordeonie malarz pokojowy, przyjaciel Rudy Steiner czy ssiadka Frau Holtzapfel nie przestaj by cierpicymi ludmi. Niemcy, zwykli Niemcy, s przez autora pokazani jako ofiary. Bezradni i zgnbieni. Niepogodzeni z losem. Godni. Obdarci. Takiego obrazu wojny nie znalimy. 
Zusak przeamuje take stereotypowy obraz mierci, ktra w naszej kulturze bya tylko zimnym narzdziem losu, Boga, opatrznoci czy natury. Tu mier jest wspczujcy i uwany. Wiernie relacjonuje on przebieg wypadkw, jest wszdzie  i wszdzie tak samo bezradny jak Liesel. Musi zbiera dusze w zniszczonych miastach, ale nie czyni tego bezmylnie. Wie, czym jest cierpienie i zapamituje ludzi, ktrych spotyka. Czy tylko tej wraliwoci mona zaufa w bezdusznym wiecie? 
Zodziejk ksiek warto i trzeba przeczyta, bo moe wzbudzi w nas wane emocje, obudzi wraliwo i skoni do mylenia. Ta powie porusza czytelnika, nie pozostawia go obojtnym. Ma przejrzyst i prost budow, wic mog j czyta zarwno doroli, jak i modzi. Jest dobra dla kadego, bo traktuje o sprawach dla kadego wanych. A przecie nie ma co si sili na wytworny styl, skoro na koniec mier powiada: Opowiem po prostu. 

Prof. dr hab. Pawe piewak, socjolog i pisarz, Uniwersytet Warszawski
